Urlopu dzień 0 – jesteśmy w Du(p)bie

Wreszcie! Po wielu miesiącach oczekiwań, ciężkiej pracy w pocie czoła i kompletowaniu sprzętów plażowych jedziemy na urlop do Chorwacji! Planowy wyjazd o 4 rano nieco się przesuwa z powodu rewolucji żołądkowych i ostatecznie startujemy o 7. Pogoda w kratkę ale idealna do jazdy. Krzysztof „ze mną na pewno dojedziesz do celu” Hołowczyc prognozuje pokonanie nieco ponad 1300 km na 16 godzin ale po chwili się poprawia – mamy dotrzeć na miejsce nieco po 21:15. Czytaj dalej

Słońce, kamienie i brak netu na 2 tygodnie

Nadejszła wiekopomna chwila – jedziemy na urlop!! Co prawda to bieda-wariant bo ponownie będziemy wspierać gospodarkę Chorwacji ale jak się nie ma co się lubi 😉 Do najbliższej cywilizacji będziemy mieli jakieś 11 km, przy czym przez cywilizację rozumiem sklepik mniejszy od Żabki. Internety donoszą podobno wiadrami więc szansa na sprawdzenie chociażby maila jest bardzo mała. Będę pisać palcem po piasku lub układać teksty z kamieni a wrzucę je po powrocie 🙂 Chorwacjo, przybywamy!!

Biedni do Chorwacji, w Polsce wczasują się bogacze?

Serwis Metro popełnił artykuł pod jakże przyciągającym tytułem „Biedni turyści wybierają Chorwację”. Z każdym kolejnym przeczytanym akapitem szczęka powoli zjeżdżała mi w dół, aby zatrzymać się na podłodze. Teraz już wiem, że jestem biedny bo na wakacje jeżdżę do Chorwacji. Bo gdybym był bogaczem (jaba dyby dyby dajdu dajdu dajdu dadu daj) oczywiście wybrałbym Bałtyk. Czytaj dalej