Pizza bije fish & chips czyli Mistrzostw Świata dzień trzeci

Trzeci dzień Mistrzostw Świata w piłce nożnej był chyba najbardziej interesujący. W zasadzie wszystkie rozegrane wczoraj mecze (uwzględniając różnicę czasu) dostarczyły kibicom sporej dawki emocji. Jak już wspominałem, moim „must see” było starcie Włochów z Anglikami, ale zerkałem także i na inne spotkania. A naprawdę było warto. Czytaj dalej

Reklamy

Nowy adres, stary rondzio ;)

Mija prawie miesiąc od mojego startu w blogowaniu, co daje najdłuższy projekt z rękami i nogami jaki udało mi się wyprodukować 😀 Aby uczcić ten jakże ważny moment z przyjemnością informuję, że od dzisiaj można mnie znaleźć pod adresem rondzio.pl. I zapraszam na odwiedziny jutro (tzn. wchodźcie codziennie, jutro będzie po prostu niespodziewanka ;)) – zgodnie z obietnicą, pojawi się pierwsza próba kulinarna. Na słodko.

1..2..3 próba bloga

Podobno początki są najtrudniejsze …
… zdążyłem jednak zauważyć, że dalej też nie jest łatwo. Do napisania tej notki podchodziłem jak pies do jeża, a kiedy wreszcie wydawało mi się, że wiem co mam napisać, wszystkie myśli ulatywały mi gdzieś, pozostawiając mnie nagle w zawieszeniu nad klawiaturą. Teraz znowu siedzę, próbując wymyślić jakąś głęboką treść, która przyciągnie setki tysięcy czytelników i uczyni ze mnie milionera. Nie, no to żart oczywiście – tak naprawdę od jakiegoś czasu chodzą mi po głowie pewne przemyślenia na różne tematy, które chciałbym ubrać w odpowiednie słowa i przenieść na „papier”.  Oczywiście niezbyt się one łączą ze sobą, ale ponieważ pozostają w kręgu moich zainteresowań, postanowiłem nie zawężać tematyki bloga do konkretnej kategorii. Jeśli starczy mi sił i samozaparcia, popiszę trochę na temat gier komputerowych, literatury/filmów SF i fantasy, gotowania czy Wiednia, miasta, z którym jestem związany od kilku lat.

Uffff, i to by było chyba na tyle
pozdrawiam i życzę przyjemnej (mam nadzieję) lektury

Rondzio