Lucy zawodowiec

Poznajcie Lucy. Lucy jest młodą dziewczyną, która na co dzień studiuje i imprezuje na Tajwanie. Niestety, pewnego ranka po mocno szalonej nocy jej nowopoznany chłopak wplątuje ją w aferę, w wyniku której Lucy dostaje propozycję nie do odrzucenia – przemyt narkotyków. Na domiar złego nielegalny pakunek pęka jej żołądku i część narkotyku przenika do jej organizmu. Cięcie. Poznajcie Lucy. Lucy właśnie staje się superczłowiekiem – może manipulować czasem i materią, a wykorzystanie możliwości jej mózgu powoli zbliża się do 100%. Witajcie w Matriksie Luca Bessona.

Lucy-Gallery-06

Jak sięgam pamięcią, filmy Luca Bessona, które przyszło mi oglądać miały kilka wspólnych cech. Były szybkie, wybuchowe i trzymały w napięciu. Tak też wygląda i Lucy, chociaż moim zdaniem powinna nieco mocniej poszaleć z mocami, którymi dysponuje. Chociaż i tak nie jest źle – zatrzymanie czasu, superpamięć czy a’la matriksowy wzrok – coś jak Marvelowscy bohaterowie skondensowani do jednej osoby. Od tej strony film prezentuje się świetnie. Gorzej jest niestety ze spójnością całej akcji, bo z jednej strony nasza bohaterka próbuje się zemścić na mafii, która doprowadziła ją do obecnego stanu (ale tak nie do końca jej to wychodzi), a z drugiej usiłuje doszprycować się pozostałym narkotykiem aby przeżyć i dotrzeć do profesora prowadzącego teoretyczne badania nad możliwościami ludzkiego mózgu (w tej roli doskonały jak zawsze Morgan Freeman). No właśnie, teoretyczne – w jaki więc sposób może jej pomóc? Tego Besson za bardzo nie tłumaczy.

Lucy-Gallery-07

Lucy-Gallery-02

Nie wiem też czy reżyser i scenarzysta w jednej osobie miał jakąś spójną koncepcję głównej bohaterki, bo stanowi ona połączenie Joanny d’Arc (mistyczne podejście do pozyskanej wiedzy), Leeloo z Piątego Elementu (ratowanie świata) i Matyldy z Leona zawodowca (wiadomo, „sprzątanie” bez emocji). No chyba, że chodziło o pokazanie procesu „odczłowieczania” – pozbywania się wszelkich emocji, wraz ze zdobywaniem coraz większych pokładów wiedzy i umiejętności. Na szczęście Lucy nadal wie jak posługiwać się bronią i czyni to nadzwyczaj sprawnie, można więc przymknąć oko na moralizatorskie wstawki i skupić się na krwistych rozpierduchach.

Lucy-Gallery-03

Aczkolwiek gdy odrzucimy warstwę akcji i spojrzymy na film z, powiedzmy, egzystencjalnego punktu widzenia, staniemy przed pytaniem, co się stanie, gdy rzeczywiście zaczniemy wykorzystywać większą część zasobów naszego mózgu? Kontrola nad przedmiotami czy umysłami innych ludzi wydaje się być kusząca, ale mimo, iż filmowa Lucy przekonuje Morgana Freemana, że taka wiedza może być wykorzystana jedynie w słusznych celach, ja osobiście mam pewne wątpliwości. Zaraz zaroiło by się pewnie od wszelkiej maści Hitlerów, Stalinów czy innych Pot Potów. Z drugiej strony, jeśli każdy z nas posiadałby podobne umiejętności, czy można by wtedy mówić o superludziach? Pewnie w końcu i tak byśmy się unicestwili, tylko nieco szybciej. Może to więc i dobrze, że korzystamy ze swoich mózgów na pół czy nawet ćwierć gwizdka.

Lucy-Gallery-01

A film polecam – Scarlett chrypi już nieco mniej niż w Szefie 😉

Zdjęcia pochodzą ze strony www.lucymovie.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s