Ślepa Temida

Naprawdę cholera mnie bierze gdy widzę poczynania przedstawicieli Temidy stojących na straży praworządności w naszym pięknym kraju. Gdyby Orwell ożył, z pewnością uroniłby łzę wzruszenia, widząc jak spełnia się jego prorocze „Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze od innych”. Do stworzenia tej notki pchnęły mnie informacje o „szaleńcu z Monciaka”, ale do niego jeszcze wrócę. Wcześniej jednak o tym jak stanowczy, szybki i bezlitosny jest nasz wymiar sprawiedliwości.

92-letnia staruszka zabrała z kwiaciarni bukiet kwiatów. Obsługa zawiadomiła policję, a ta powiadomiła sąd. Rozprawa odbyła się błyskawicznie, a na staruszkę nałożono grzywnę w wysokości 100 zł. Bez jej obecności … Ponieważ grzywna nie została zapłacona, sąd zamienił ją na 5 dni aresztu, argumentując, iż kara ta spełni swój cel wychowawczy i prewencyjny. I to nic, że kobieta cierpi na demencję starczą. To nic, że jest schorowana, ma kłopoty z pamięcią, nie zawsze wie co się wokół niej dzieje i zdarza się jej brać nieswoje rzeczy, jak mówią sąsiedzi. To nic, że rodzina zapłaciła mandat. Nie ma taryfy ulgowej i już.

Kolejny groźny przestępca, zagrażający porządkowi i ładowi Rzeczypospolitej to Arkadiusz K. I w jego przypadku zasądzono grzywnę w wysokości 100 zł (oczywiście pod nieobecność oskarżonego na sali), którą zamieniono na karę 5 dni więzienia. Spytacie zapewne, czym też pan Arkadiusz naraził się naszemu wymiarowi sprawiedliwości – otóż „ukradł” on batonik o wartości 99 groszy … Słowo ukradł w zasadzie nie powinno pojawić się w tym kontekście, ponieważ mężczyzna ten jest ubezwłasnowolniony i chory na schizofrenię. A jednak trafił za kratki. Dalej robi się jeszcze ciekawiej – dyrektor Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Koszalinie, Krzysztof Olkowicz, zorientował się, że Arkadiusz K. w swoim stanie nie powinien w ogóle przebywać w areszcie i wpłacił za niego 40 zł grzywny (za pozostałe 2 dni więzienia). Wydawać by się mogło, że to czyn szlachetny i prawy, ale nie dla naszych obrońców prawa, do sądu wpłynął bowiem wniosek o ukaranie Olkowicza, za opłacenie grzywny osobie niebędącej jego krewnym.

Paranoja? Zapewne, ale takie przykłady można jeszcze mnożyć. 75-latka chora na Alzheimera oskarżona o kradzież sałatki za 2,99 zł (cała sprawa ciągnęła się ponad 3 miesiące – sąd w końcu ją umorzył, ale koszty postępowania z pewnością przebiły cenę sałatki) czy niepełnosprawny intelektualnie Radosław Agatowski , który spędził w więzieniu kilka miesięcy (zajmował się zbieraniem złomu i nie rozróżniał rzeczy porzuconych od cudzego mienia) to zapewne wierzchołek góry lodowej absurdów polskiej wokandy. Ale wróćmy do pośredniego sprawcy tego wpisu.

O Michale L. zrobiło się głośno dwa tygodnie temu, kiedy podczas szaleńczej jazdy na molo w Sopocie wjechał w tłum ludzi i staranował ponad 20 osób. Wydawać by się mogło, że sprawa jest prosta – mężczyzna nie był pod wpływem alkoholu ani narkotyków, a więc z premedytacją postanowił pobawić się w Carmageddon na żywo. Ale nie tak szybko – biegli stwierdzili bowiem, że w chwili popełniania przestępstwa Michał L. był niepoczytalny, w związku z czym nie odpowie za swoje czyny przed sądem. Podobno mężczyzna był w przeszłości leczony psychiatrycznie, więc taka opcja jest całkiem prawdopodobna, ale w takim razie do licha czemu do więzienia idzie facet o umyśle dziecka, który przywłaszczył sobie kilka rowerów, a człowiek, który naraził życie ponad 20 osób – nie? I jak to się stało, że już w ciągu 2 tygodni biegli orzekli, że był niepoczytalny? W innej sprawie nie są już tak szybcy …

… w grudniu ubiegłego roku pijana kobieta wjechała na schody przejścia podziemnego, uprzednio zderzając się z innym samochodem i taranując bariery ochronne. Jak zapewniała Komenda Stołeczna Policji, sprawa miała zostać rozpatrzona przed sądem w trybie przyspieszony. „Zapewniała” jest tu użyte celowo, bowiem wszystko ciągnie się do tej pory. W międzyczasie okazało się, że kobieta ta była już zatrzymywana za jazdę pod wpływem alkoholu, i to 2 razy. A dodatkowo jest radcą prawnym, co w pewien sposób może tłumaczyć tak „ekspresowe” rozpatrywanie jej sprawy. Ciekawe jest również zachowanie Izabeli C., która nic nie robi sobie z wymiaru sprawiedliwości, odmawiając oddania paszportu czy nie respektując nakazu zgłaszania się na komendę 2 razy w tygodniu. A najśmieszniejsze (bądź najbardziej żałosne) jest to, że decyzję na skierowanie jej na badania psychiatryczne sąd podjął dopiero 17 lipca tego roku, czyli 7 miesięcy po całym zdarzeniu.

Podsumujmy: bukiet kwiatów za 30 zł plus demencja starcza – grzywna lub więzienie, baton za 99 gr i schizofrenia – grzywna lub więzienie, sałatka za 2,99 zł i Alzheimer – cudem uniknięte więzienie, kilka starych rowerów i niepełnosprawność umysłowa – kilka miesięcy pierdla. Ponad 20 stratowanych osób i niepoczytalność orzeczona w ekspresowym tempie – prawdopodobnie brak kary, jazda na potrójnym gazie, kpiny z sądu i prawdopodobnie niepoczytalność – pewnie znów brak kary. Czy tylko ja widzę brak sprawiedliwości w sprawiedliwości? Jeszcze tylko brakuje żeby upiekło się Dariuszowi K., który prowadząc pod wpływem narkotyków śmiertelnie potrącił na pasach kobietę.

Ale oczywiście takie mało jasne sprawy to nie wyłączna domena naszego podwórka. Przykładowo już od dobrych kilku lat w Austrii toczy się postępowanie, w którym oskarżonym o przestępstwa finansowe jest Karl-Heinz Grasser, były minister, nomen omen, finansów. Prokuratura jest w posiadaniu nagrań (tak tak, tu też mają taśmy), na których można usłyszeć ustalanie szczegółów „przepływu” kilkuset tysięcy Euro pomiędzy kontami. Ale pomimo niezbitych, wydawałoby się, dowodów, pan Grasser ma się całkiem dobrze. No może z wyjątkiem choroby sprzed kilku dni, z powodu której nie mógł stawić się przed sądem. Co ciekawe, dzień później we wszystkich gazetach pojawiły się zdjęcia uśmiechniętego Grassera wypoczywającego na Capri. Sąd zastanawia się nad aresztem domowym – no to go postraszyli. Orwell chichocze zza grobu.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Ślepa Temida

  1. Daj spokój.. Liczy się kasa i „plecy”.. W Polsce to 90% darmozjadów urzędasów należałoby wypierdolić, zaorać to wszystko i od nowa spróbować..
    Ale i tak najgorsze, że Polacy wciąż dają się tak ruchać przez państwo.. Starzy ludzie zaślepieni przeszłością – żadnego z nich pożytku – ci najmłodsi są „yolo” i mają wyjebane na wszystko.. Generalnie – żadnej nadziei dla nas nie widzę w tym kraju..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s