Urlopu dzień 6 – bliskie spotkanie ze Św. Eliaszem

Czwarta nad ranem, może sen przyjdzie … nie, kurnia, nie przyjdzie bo za 15 minut zadzwoni budzik! Wakacje, urlop, czas lenistwa a ja wstaję o 4:15!! Do tej pory nie mogę pojąć co mnie podkusiło aby ochoczo zgłosić się na ochotnika na wyprawę w góry urządzaną przez WspółUrlopowiczów. A dokładnie na jedną górę – Sv. Ilija, 961 metrów nad poziom morza. Mam takie przebłyski, że było to podczas jednego z szakalowych wieczorów – „coooo, ja nie wejdę??”. No więc słowo się rzekło i idę. Czytaj dalej

Reklamy