Poranne bieganie jest lepsze od wieczornego bo …

Dzisiaj postanowiłem zerwać się z samego rana i sprawdzić, kiedy lepiej mi się biega. I zdecydowanie jest to poranek. Pochmurny. Z wiaterkiem.

  • jest chłodniej, nie wyglądam więc jak wielka, spocona świnka (tylko jak zwykła 😉 )
  • jest mniej muszek, meszek, komarów i innego latającego tałatajstwa
  • nie muszę co chwilę przystawać żeby japońscy turyści mogli zrobić sobie ze mną zdjęcie
  • nadal śpię, więc organizm jeszcze nie czai co go czeka i nie przestawia się w tryb „chyba cię pogięło”
  • można skoczyć na Żubra 😉
zuberek

A wiedeńskie krówki wyglądają tak 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s