Kodeina, hajs, dziwki – rapujący głos młodego pokolenia

Xavier Witkowski – zapamiętajcie to nazwisko, jeśli jeszcze nie obiło się Wam o uszy, bo będzie o nim głośno. Ba, już jest o nim głośno! Przebojem wdarł się na polską scenę rapową, „śpiewając” o tym, co gra w duszy polskiej młodzieży: zioło, w chuj hajsu, fejm, dziwki. Został już nawet zaproszony do Dzień Dobry TVN, gdzie pojawił się … z rodzicami. Aha, zapomniałem wspomnieć, że Xavier ma lat 9. Słownie: dziewięć.

Cofnąłem się pamięcią o te kilka(naście, dziesiąt) lat, kiedy u mnie w metryce stuknęła dziewiątka i w pamięci pojawiły przygody Tomka Wilmowskiego, Kajko i Kokosz, Pszczółka Maja, Teleranek, gra w kapsle, udawanie Bońka. No kurczę, wszystko tylko nie „chęć pokazania czegoś ostrego, żeby się wybić, bo już za bardzo nie przechodzi zwykłe śpiewanie o ulicy”. No ludzie! On ma dziewięć lat! Powinien bawić się klockami LEGO, uczyć się, biegać z rówieśnikami za piłką, czy co tam robią obecne dziewięciolatki. Czy ze mną jest coś nie tak, czy może ewoluujemy w złym kierunku?

Xavier

Materiał TVNu pokazał jeszcze jedną rzecz – przerażającą w tym wszystkim bezradność i bierność rodziców tego chłopca. „No z czym mieli wyjść, żeby zaistniał jako raper”, „To jest XXI wiek, to nie jest żadna tragedia, na tym ludzie zdobywają sławę”, „To on sam wszedł w Internet, my nie mieliśmy żadnego pojęcia”, „Zamykają się w tym małym studiu i tam mają swój świat – po wyjściu jest zupełnie inny, nie ma sygnałów, że jest niegrzeczny, wulgarny”. To tylko kilka ich wypowiedzi. Naprawdę, ręce opadły mi do samej ziemi po ich wysłuchaniu. Co ciekawe, rodzice twierdzą, że syn nie możne przekroczyć pewnej granicy, ale jednocześnie przyznają, że to wszystko poszło już za daleko. A tą granicą jest, uwaga, pojawienie się papierosów. To nic, że śpiewa o dziwkach czy narkotykach, ważne żeby nie palił. Bo wtedy, jak powiedział ojciec Xaviera, cytując słynnego Kononowicza, niczego już nie będzie.

Xavier z rodzicami

Pamiętacie zeszłoroczną aferę z pozostawieniem dziecka na lotnisku? Media i czytelnicy po prostu zlinczowali jego rodziców. W sprawę zaangażował się Rzecznik Praw Dziecka oraz prokuratura. Przez wiele miesięcy zdarzenie to bulwersowało opinię publiczną. Dlaczego więc dziewięcioletni Xavier, rzucający w swoich tekstach mięsem tak, że nawet przysłowiowy szewc by się tego nie powstydził, nie interesuje żadnej z tych instytucji? Ba, zapraszany jest do ogólnopolskiej stacji telewizyjnej, gdzie porad udziela mu inny raper, co daje przekaz, że tak właśnie należy teraz robić „karierę”.

W programie wspomniano Justina Biebera, „cudowne dziecko”, staczające się przez sodówkę, która uderzyła mu do głowy. Ja nie szedłbym tak daleko w porównaniach, bo to nie ta liga, ale problem niezaprzeczalnie istnieje. I z tym problemem jak widać rodzice Xaviera zupełnie sobie nie radzą. Ale jeśli w tę stronę ma iść nasze społeczeństwo, jeśli takie mają być wzorce już nie dla nastolatków, ale dzieci, to I don’t want to live on this planet anymore. Nie potrzebna nam wojna nuklearna. Sami wyginiemy.

Zdjęcia pochodzą ze strony Dzień dobry TVN

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s