Inne ceny w Irlandii, inne ceny w Polsce, czyli bicie piany o nic

Kilka dni temu media zelektryzowała szokująca wiadomość – irlandzki Lidl sprzedaje kurtki w znacznie niższych cenach niż jego polski oddział. To wynik śledztwa domorosłego Sherlocka Holmesa, który porównał oferty obu wspomnianych „Lidlów”. I oczywiście zapałał świętym oburzeniem: no bo jak to tak? Sklep sobie sam ustala ceny?

Chciałbym w tym miejscu napisać, że do krucjaty przeciwko podłym kapitalistom dołączyły hordy konsumentów, ale szybki rzut oka na profil autora tej wiadomości ukazał 16 polubień, 2 udostępnienia i 18 komentarzy … Hmm, niewiele jak na sensację gazety.pl, która dodatkowo opatrzyła ją tytułem „Przyłapał Lidla”. A propos, przed chwilą przechodziłem obok stacji BP i chyba benzyna była nieco tańsza niż w Polsce – czekam na telefon od Ewy Drzyzgi 🙂

Co ciekawe, ten temat ma swoją kontynuację! Swoim niefortunnym wpisem oliwy do ognia dolał pracownik polskiego Lidla, który usiłował wytłumaczyć różnice w polityce cenowej. Niestety, jego wypowiedź zaowocowała tylko ogólnopolskimi rozruchami i bojkotem placówek Lidla, tak jak to miało miejsce w przypadku Reserved czy Mohito przenoszących podatki na Cypr. Czytelnicy postraszyli, że do Lidla już nie pójdą i więcej tam zakupów robić nie będą. Bo w imię zasad.

Przysłowiową „kropkę nad i” postawiła pracownica biura prasowego Lidl Polska informując gazetę.pl, że wspomniana kurtka dostępna była w Irlandii w cenie 19,99 Euro, przesyłając jako dowód skan z gazetki sklepowej oraz link do reklamy telewizyjnej. Po dzisiejszym kursie wychodzi 83,56 PLN przy „polskiej” kurtce za 75 zł. Nie pozostaje nic innego tylko czekać na masowe strajki w Irlandii – nie może przecież tak być, że w Polsce są niższe ceny.

Po prześledzeniu całej tej historii, nasuwają się dwa pytania:

Po pierwsze – jak dorosły i chyba w miarę inteligentny facet, może zajmować się takimi pierdołami, jak różnice cenowe w różnych krajach, a następnie robić z tego niemalże ogólnopolską aferę? Nie chcę podsuwać pomysłów, ale przykładowo ceny w Unii Europejskiej i USA czasami znacznie odbiegają od siebie …

Po drugie – jak z takiej pierdoły można zrobić sensację widniejącą na głównej stronie, bądź co bądź dużego, dziennika internetowego. I to przez kilka dni? Jeśli to ma być ten nowy rodzaj i poziom dziennikarstwa, za który gazeta.pl niedługo każe sobie płacić słony abonament, to chyba wniosek nasuwa się sam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s