Warsaw Shore czyli jak upadła MTV. Dawno temu.

Należę do rocznika, czy też całego pokolenia, któremu MTV kojarzy(ło) się tylko i wyłącznie z muzyką. Pamiętam wyczekiwanie przed telewizorem na ulubioną piosenkę, aby móc ją nagrać na kasetę wysłużonym Grundigiem. Pamiętam emocje, gdy w brytyjskiej MTV pojawił się teledysk Wilków, „Son Of The Blue Sky”, chyba pierwszy klip pochodzący z Europy Wschodniej. Pamiętam również Beavisa i Butt-heada, których siermiężny humor przetykany teledyskami prezentującymi głównie cięższe brzmienie, poprawiał mi samopoczucie na długie godziny. Niestety, jak mawiają nasi południowi sąsiedzi, To se ne vrati. Czytaj dalej

Reklamy