Internet kłamie – pogódź się z tym

Czy wierzycie we wszystko to, co wyczytacie w „internetach”? Czy bez zastanowienia łykacie podawane tam informacje i przekazujecie dalej jako „fakty autentyczne”? Czy przy odrabianiu pracy domowej/pisaniu rozprawki/innych rzeczach wymagających wiedzy z konkretnej dziedziny, posiłkujecie się tylko netem czy też może sięgacie po bardziej tradycyjne środki, takie jak encyklopedie, słowniki, leksykony itp? A co, jeśli Internet myli się lub po prostu kłamie? Przecież jak mawiał już Benjamin Franklin, „nie wszystko co znajdziesz w Internecie, jest prawdą”. Czytaj dalej

Reklamy

Idą, idą Święta …

Mniej więcej w połowie października dostałem maila z promocjami od jednego ze sklepów wysyłkowych, zatytułowanego … „Christmas is coming!”. No cóż, komercjalizacja Świąt Bożego Narodzenia postępuje w tempie zastraszającym, tylko czekać kiedy w marketach zabrzmią „Jingle bells” czy inne „Last Chrismasy”. Jednak jest pewien przedświąteczny zwyczaj, na który czekam co roku z niecierpliwością – wiedeńskie jarmarki, Christkindlmärkte. Czytaj dalej

Warsaw Shore czyli jak upadła MTV. Dawno temu.

Należę do rocznika, czy też całego pokolenia, któremu MTV kojarzy(ło) się tylko i wyłącznie z muzyką. Pamiętam wyczekiwanie przed telewizorem na ulubioną piosenkę, aby móc ją nagrać na kasetę wysłużonym Grundigiem. Pamiętam emocje, gdy w brytyjskiej MTV pojawił się teledysk Wilków, „Son Of The Blue Sky”, chyba pierwszy klip pochodzący z Europy Wschodniej. Pamiętam również Beavisa i Butt-heada, których siermiężny humor przetykany teledyskami prezentującymi głównie cięższe brzmienie, poprawiał mi samopoczucie na długie godziny. Niestety, jak mawiają nasi południowi sąsiedzi, To se ne vrati. Czytaj dalej

Moje 10 grzechów głównych języka polskiego

„[…]Polacy nie gęsi, iż swój język mają […]” – tę frazę znają chyba wszyscy, a przynajmniej powinni. Niestety, ze stosowaniem się do niej bywa różnie, a polszczyzna, którą można usłyszeć czy zobaczyć w tekstach, daleka jest od doskonałości. Co więcej, zaczyna zbaczać w kierunki bardzo niebezpieczne, gdzie „kurwa” jako przecinek w zdaniu jest jego najmniejszą bolączką. Czytaj dalej

Gra Endera na dużym ekranie – mogło być lepiej.

Kilka dni temu obejrzałem w końcu długo wyczekiwaną ekranizację Gry Endera, powieści SF autorstwa Orsona Scotta Carda, która w moim prywatnym rankingu plasuje się w pierwszej trójce tego typu literatury. Dzisiaj, po ostygnięciu pierwszych emocji i okrzepnięciu w opiniach na temat przeniesienia książki na duży ekran, chciałbym podzielić się z Wami moimi subiektywnymi wrażeniami po projekcji filmu. Dla osób, które nie lubią czytać, szybkie podsumowanie w żołnierskich słowach: nie jest źle, ale dupy też nie urywa. Czytaj dalej