Dlaczego nie mówimy po turecku czyli co się zdarzyło 330 lat temu

Zacznijmy nietypowo, od pytania: z czym kojarzy Wam się Sobieski? Od razu podpowiem, że nie chodzi mi ani o wódkę ani o papierosy. Jedna z poprawnych odpowiedzi: był epistolografem, czyli w skrócie tak pisał papierowe maile, że spokojnie mógłby zawstydzić niejednego „pisarza” naszych czasów. Jednak dzisiaj zajmiemy się inną rolą, którą Jan III Sobieski odegrał w historii Europy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dokładnie 330 lat temu, 12 września, rozegrała się finalna bitwa Odsieczy Wiedeńskiej. Wojska polsko-austriacko-niemieckie dowodzone przez króla Jana III Sobieskiego odniosły druzgocące zwycięstwo nad armią Imperium Osmańskiego. Był to swego rodzaju punkt zwrotny w historii chrześcijańskiej Europy, ponieważ po klęsce wiedeńskiej Turcy przestali stanowić zagrożenie dla tej części świata.

Polakom często wytyka się, że żyją przeszłością zamiast skupić się na teraźniejszości. Jednak ja osobiście wolę poczytać o czasach, kiedy nasz kraj praktycznie decydował o losach Europy, niż patrzeć na obecne gierki polityków, licytujących się kto jest większym patriotą. A w 1683 roku pozycja Rzeczypospolitej była tak silna, że to inne kraje zabiegały o naszą przychylność. Ba, gwarantem przymierza polsko-austriackiego został sam papież Innocenty XI, który wspierał kampanię przeciwko Osmanom także finansowo. On również w 1684 odznaczył Jana III Sobieskiego tytułem Obrońcy Wiary (Turcy nazywali naszego króla Lwem Lechistatu, co świadczy o tym, że nawet wrogowie cenili go wysoko).

sobieskimatejko

Spośród moich austriackich znajomych mało kto kojarzy postać naszego króla – być może wolą nie pamiętać, że Wiedeń zawdzięcza wyzwolenie „jakiemuś Polakowi”. Z drugiej strony taka postawa nie dziwi – już w 1683 roku ówczesny władca cesarstwa austriackiego, Leopold I, strzelił focha, jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli, i nie zdjął kapelusza podczas przeglądu wojsk po wygranej bitwy w momencie gdy pochylały się przed nim polskie sztandary. Widocznie nie mógł przeboleć faktu, że musiał prosić o pomoc Rzeczpospolitą, z którą wcześniej nie zawsze było mu po drodze. Oraz oddania Sobieskiemu dowództwa nad siłami sprzymierzonych. I sfinansowania całej operacji …

Ale wróćmy jeszcze na chwilę do samej bitwy. W niej objawił się geniusz taktyczny Sobieskiego, który zastosował manewr okrążający i poprowadził skrycie całość wojsk koronnych na skraj Lasu Wiedeńskiego, zajmując pozycje na stokach Kahlenbergu, skąd miał doskonały widok na pole bitwy. Szturm generalny rozpoczął się o godzinie 18 szarżą polskiej husarii. Ponad 20 tysięcy jeźdźców dosłownie rozniosło siły osmańskie – mniej więcej godzinę później bitwa zakończyła się zwycięstwem sprzymierzonych. Co prawda większość wojsk tureckich zdołała ujść z pogromu, jednak ogrom klęski był tak wielki, że głównodowodzący, wezyr Kara Mustafa, nie zdecydował się na kontynuowanie działań wojennych.

Dziś na Kahlenbergu znajduje się kościół pod wezwaniem św. Józefa prowadzony przez polskich księży zmartwychwstańców, w którym można zwiedzić kaplicę Sobieskiego (Sobieski-Kapelle) upamiętniającą Bitwę pod Wiedniem. Również w centrum Wiednia możemy natknąć się na tablicę poświęconą polskiemu królowi – znajduje się ona na murach kościoła pod wezwaniem św. Augustyna (Augustinerkirche), w którym Jan III Sobieski uczestniczył we mszy świętej dzień po zwycięstwie nad Turkami.

sobieski_1gtX[1]

Z ciekawostek związanych z Odsieczą Wiedeńską należy wspomnieć o rozpowszechnieniu się kawy w Europie za sprawą Franciszka Kulczyckiego, który to założył w Wiedniu pierwszą europejską kawiarnię. Również jego osobie przypisuje się zwyczaj podawania do kawy rogalików, wypiekanych w kształcie półksiężyca dla uczczenia zwycięstwa nad Turkami. A skoro o Turcji mowa – wiele lat później była ona jedynym państwem, które nie uznało rozbiorów Polski. Według legendy na dworze sułtana podczas spotkań z przedstawicielami innych krajów zawsze padało pytanie o posła z Lechistanu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s