Dlaczego nie mówimy po turecku czyli co się zdarzyło 330 lat temu

Zacznijmy nietypowo, od pytania: z czym kojarzy Wam się Sobieski? Od razu podpowiem, że nie chodzi mi ani o wódkę ani o papierosy. Jedna z poprawnych odpowiedzi: był epistolografem, czyli w skrócie tak pisał papierowe maile, że spokojnie mógłby zawstydzić niejednego „pisarza” naszych czasów. Jednak dzisiaj zajmiemy się inną rolą, którą Jan III Sobieski odegrał w historii Europy. Czytaj dalej

Reklamy

Jak (na)uczyć się niemieckiego

O swojej „walce” z językiem niemieckim pisałem już jakiś czas temu, dzisiaj natomiast pokażę kilka sposobów na przyswojenie sobie tego języka. Jak mawiają „język wroga należy znać” *), a poza tym w dzisiejszych czasach znajomość więcej niż jednego języka obcego jest dużym plusem, nie tylko w rozmowach z potencjalnym pracodawcą. A więc – wir beginnen! Czytaj dalej

Co z tą piłką?

87% (dzięki Barney Stinson) badanych Polaków na pytanie o narodową dyscyplinę sportową odpowiedziałoby, że jest to piłka nożna. I byłaby to dość ciekawa odpowiedź, biorąc pod uwagę, że nasze ostatnie sukcesy to wątpliwej jakości Euro 2012, którego byliśmy współgospodarzem, oraz Stadion Narodowy, na którym można zarówno rozgrywać mecze jak i urządzać regaty, nie mówiąc już o dofinansowywanych koncertach gwiazd muzyki pop. Ostatnim godnym odnotowania sukcesem było zajęcie 2go miejsca na Igrzyskach Olimpijskich w 1992 roku. Od tego czasu – plaża mówiąc kolokwialnie. Czytaj dalej

Szubienicznik – staropolski Sherlock Holmes

Z twórczością Jacka Piekary zetknąłem się po raz pierwszy przy okazji Sługi Bożego, pierwszej książki z tzw. Cyklu Inkwizytorskiego, opowiadającego o przygodach Mordimera Madderdina w alternatywnym świecie, w którym Jezus Chrystus zstąpił z krzyża i ukarał swoich prześladowców. Zarówno sam pomysł na świat jak i fabuła poszczególnych opowiadań wciągnęły mnie do tego stopnia, że kolejne książki Piekary kupuję praktycznie w ciemno. Nie inaczej było też z Szubienicznikiem, który jest głównym daniem dzisiejszego wpisu. Czytaj dalej

Chędożenie na goło i wesoło, odcinek 1683

– Bacz dziewka gdzie kufry stawiasz! – basowy głos woźnicy wyrwał Justysię z marzeń – bo po palcach przejadę i kopciuszkowy pantofelek na nogę nie wejdzie! – zarechotał mężczyzna i pogonił konie. Justysia szczelniej otuliła się chustą i cofnęła z drogi, ciągnąc z wysiłkiem cały swój dobytek. Nagle zza rogu wypadła czerwona kolaska. Justysia zamknęła oczy szykując się na najgorsze, gdy usłyszała: Czytaj dalej

Oko w oko z tygrysem – zapraszam do zoo

Ponad tydzień temu Internet obiegła informacja o zwiększeniu liczby ogrodów zoologicznych, które bez wychodzenia z domu możemy zwiedzić dzięki usłudze Google Street View. Niestety, wśród dostępnych pozycji próżno szukać Tiergarten Schönbrunn, czyli wiedeńskiego zoo będącego najstarszym i jednym z nowocześniejszym ogrodów zoologicznych na świecie. Ale od czego macie Rondzia 🙂 Czytaj dalej