Moja racja jest mojsza niż twojsza, czyli sztuka przyznania się do błędu

Prowadzisz zaciętą dyskusję i nagle rozmówca punktuje Cię, pokazując że nie masz racji. Po prostu się mylisz, popełniłeś błąd. Co robisz? Przyznajesz mu rację? Czy może brniesz w zaparte, próbując odwrócić kota ogonem albo korzystasz z szeregu dziecinnych argumentów w stylu „jesteś głupi!”? Nic tak nie wkurza jak uparte zaprzeczanie faktom (kłamię, niepoprawna polszczyzna wkurza bardziej, ale o tym kiedy indziej). Czytaj dalej

Reklamy