Biedni do Chorwacji, w Polsce wczasują się bogacze?

Serwis Metro popełnił artykuł pod jakże przyciągającym tytułem „Biedni turyści wybierają Chorwację”. Z każdym kolejnym przeczytanym akapitem szczęka powoli zjeżdżała mi w dół, aby zatrzymać się na podłodze. Teraz już wiem, że jestem biedny bo na wakacje jeżdżę do Chorwacji. Bo gdybym był bogaczem (jaba dyby dyby dajdu dajdu dajdu dadu daj) oczywiście wybrałbym Bałtyk.

Dla biednych …

Naprawdę czytałem już wiele tekstów opisujących jak wspaniale wypoczywa się nad polskim morzem, które oferuje niezapominane widoki, piękną pogodę, jedzenie na wysokim poziomie, super hiper kwatery i ich właścicieli dbających o to, żeby wczasowiczom nie zabrakło ptasiego mleczka. Z drugiej strony autorzy rzucali gromy na turystów nie decydujących się na wypoczynek nad Bałtykiem, bo gdzie indziej po prostu może być taniej/lepiej/ładniej, niepotrzebne skreślić. No bo jak to tak? Zostawiać dutki za granicą i nie promować polskości?! Hańba!

A ja i tak wolę wakacje za granicą. Nad Bałtyk miałem okazję jeździć jako dziecko i małoletni nastolatek i obraz naszego morza z tamtych czasów służył mi do porównań za każdym razem gdy odwiedzałem wybrzeże w późniejszych latach. A odwiedziny te były po prostu koszmarne. Tłumy ludzi, i na plaży i na deptakach, jarmarczna atmosfera, zero klimatu. No i te ceny! Zarówno natrętnych właścicieli pensjonatów jak i szeroko pojętnej gastronomii, pozostawiającej dużo do życzenia również pod względem smaku. Zrozumiałbym gdyby w parze szła za nimi jakość, ale niestety tak nie było, a podejrzewam, że stan ten utrzymuje się również i teraz.

… i dla bogatych. Wybór należy do ciebie.

Nie twierdzę, że za granicą takie rzeczy nie mają miejsca. Owszem, mają, tylko że przykładowo właściciele kwater czy pensjonatów wiedzą, że klient który się do nich zrazi, nie przyjedzie tam więcej. A stracony klient to stracone pieniądze. Tym bardziej śmieszy mnie tekst pochodzący ze wspomnianego wcześniej artykułu, w którym właściciele kwater zrzucają winę za zaistniałą sytuację na … prognozę pogody! To właśnie przez nią Polacy nie chcą do nich przyjeżdżać. No ludzie, głupszej wymówki chyba nie słyszałem. A może by tak obniżyć ceny? Podnieść standard? Zaoferować klientowi coś więcej niż konkurencja? W Chorwacji można przykładowo liczyć na sympatyczną kolację podlaną winem. W cenie wynajmu oczywiście.

No i wisienka na torcie – zawarte w tytule przesłanie, że za granicę wyjeżdżają biedni turyści, których nie stać na wczasy nad Bałtykiem. Jak to się ma do ostatniego zdania, stwierdzającego, że wczasy w Chorwacji kosztują podobnie jak nad polskim morzem? Paranoja. Jeśli za tę samą cenę mogę mieć znacznie lepszą jakość usług, to w imię czego mam wspomagać lokalny biznes? Romantyczne „cierpienie za miliony” skończyło się już dawno.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Biedni do Chorwacji, w Polsce wczasują się bogacze?

  1. Pingback: Mistrzostwa rozpoczęte czyli wszyscy jesteśmy Chorwatami | Rondzio
  2. W takim razie ja też jestem biedny bo też jeżdżę do Chorwacji:) Chociaż nie jestem klasy średniej bo nad naszym morzem też wypoczywam dwa ray w roku ale są to weekendy. Z drugiej strony wolę być takim co zobaczy kawałek świata niż tym co siedzi w kraju i co roku spędza urlop w tym samym miejscu. W tym roku lecimy na Gran Canaria. Wczasy już w grudniu wykupione w Itace.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s