Panie Kazimierzu, ma pan klucz od kabiny?

W drodze powrotnej z odwiedzin w Lublinie postanowiliśmy zahaczyć o Kazimierz Dolny, który kojarzy mi się zarówno z rewelacyjnym Rejsem jak i niezapomnianymi wypadami ze znajomymi. Miasteczko przywitało nas tak jak je zapamiętałem – urokliwe miejscówki, klimatyczne knajpki i wypiekane koguty. Jedynym minusem były chmary komarów oraz … Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych. No nie przepadam za tego typu muzyką i nic na to nie poradzę 🙂 Czytaj dalej