10 dziwnych ale smacznych rzeczy, które jadłem w Austrii

Będąc w obcym kraju staram się poznawać go nie tylko turystycznie, historycznie czy obyczajowo, ale również kulinarnie (czytaj – lubię dobrze zjeść ;)). W spadku po Monarchii Habsburgów Austria odziedziczyła bardzo zróżnicowaną kuchnię, w której łączą się wpływy m.in. niemieckie, czeskie i węgierskie, dając czasami całkiem wybuchowe mieszanki. Poniżej moja lista potraw i napojów, które pomimo „dziwności” są całkiem smaczne. Czytaj dalej

Reklamy

Dziedzictwo Bourne’a – nawet koło Bourne’a nie leżało …

Korzystając z kilku chwil wolnego czasu, postanowiłem nieco nadrobić zaległości filmowe. Wybór padł na Dziedzictwo Bourne’a (The Bourne Legacy) i muszę przyznać, że jeszcze nigdy 2 godziny nie dłużyły mi się tak, jak podczas tego seansu. A przecież obsada, w której główne skrzypce grają Edward Norton, Rachel Weisz czy Jeremy Renner (filmy z jego udziałem od momentu występu w S.W.A.T. automatycznie dopisują się do moich obowiązkowych „must watch”) powinna gwarantować co najmniej niezłe kino. Czytaj dalej

Borys Akunin – guru rosyjskiej powieści detektywistycznej

Jakiś czas temu wpadłem na jeden ze swoich genialnych pomysłów – napiszę książkę (i zostanę sławny oczywiście). Pomysł przyszedł całkiem szybko, a tematyka zaskoczyła nawet mnie samego. Postanowiłem bowiem stworzyć powieść detektywistyczną, pomimo wieloletniego skrzywienia w stronę fantasy i SF. Czytaj dalej

Zmęczenie materiału

Przychodzi taki moment, w którym nie chce Ci się nic robić. Ale dosłownie NIC. Nie masz ochoty na oglądanie telewizji, nie chce Ci się uruchomić ostatnio nabytej gry, nie ciągnie Cię (o zgrozo!) na piwo z kumplami. Siadasz w fotelu i wegetujesz, bezmyślnie przerzucając kanały w telewizorze. Czytaj dalej

TOP 5 rzeczy, które lubię w Austrii (Wiedniu)

Kilka tygodni po przyjeździe do Wiednia było dla mnie nieco traumatyczne – nie znałem języka, nie wiedziałem co mówi do mnie kasjerka w sklepie (nadal nie wiem i losowo odpowiadam Ja albo Nein, co o dziwo działa ;)), no jednym słowem czułem się jak turysta. I chociaż nadal nie mogę powiedzieć, że to MOJE miasto, to kilka rzeczy zdążyłem w nim polubić. Czytaj dalej