Acziwki – na co to komu?

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami … a nie, to nie ta bajka. W każdym bądź razie był taki czas, gdy gry komputerowe  dawały graczowi poczucie dobrze wydanych pieniędzy – trzymająca się kupy fabuła, ciekawie opowiedziana historia, dość wysoki poziom trudności itp., itd. Jednym słowem, tytuł przykuwał na długie godziny, sprawiając masę frajdy.

Pewnego dnia coś się zmieniło. Nagle okazało się, że fabuły są płytkie jak kałuże, gry przechodzą się w zasadzie same, a gracze proszeni o wymienienie zapadających w pamięć fragmentów rozgrywki zachowują się jak przesympatyczna Dory z filmu Gdzie jest Nemo.  I w tym momencie Czytaj dalej

Reklamy